The Medium to najlepszy…

The Medium to najlepszy symulator Polski lat dziewięćdziesiątych

I najlepszy Silent Hill od dawna. Ale po kolei.

Na samym początku muszę wspomnieć o największej w mojej opinii wadzie gry czyli braku polskiego dubbingu. Zazwyczaj nie jest to dla mnie problemem, ale akurat w tym wypadku jest i to całkiem sporym. Wszystkie odsłony gier z serii Metro ukończyłem po rosyjsku, Deliverance: Kingdom Come po niemiecku (bo czeskiego nie ma, a niemiecki na terenach ówczesnych Czech był dosyć popularny) a A Plague Tale: Innocence po francusku. Pewnie już rozumiecie o co chodzi, skoro Medium rozgrywa się w Polsce, chciałbym usłyszeć polskie głosy.
Dziwi mnie to dwojako gdyż po pierwsze, Medium jest polską grą a po drugie, do głównych ról zaangażowano Weronikę Rosati i Marcina Dorocińskiego.

View post on imgur.com


Niestety, wzięli udział w sesjach motion capture ale nie użyczyli swoich głosów, zrobili to za nich inni aktorzy. Największą robotę robi ścigające nas od czasu do czasu monstrum, w które wcielił się niezastąpiony Troy Baker (m.in. Joel z The Last Of Us), ale reszta ekipy też daje radę. Trochę jednak boli mnie, że skoro do głównych ról angażuje się takich aktorów jak Dorociński i Rosati, chciałoby się ich też usłyszeć, najlepiej w rodzimym języku. Boli mnie to tym bardziej, że gra nie za bardzo może się zdecydować w którą stronę chce iść. Z jednej strony, w pierwszym etapie możemy zauważyć jeszcze do niedawna tak powszechne maluchy, polonezy, lanosy czy nexie, w mieszkaniu widzimy meblościankę, żeliwne kaloryfery i koszyki na szklanki, zauważyć możemy nawet chyba najpopularniejszy obraz polski tamtych lat (gra rozgrywa się w roku 1999) czyli obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Mamy nawet papierosy Salem, które obecnie osiągają dosyć… Kolekcjonerskie ceny.

View post on imgur.com


I praktycznie wszystkie z tych rzeczy możemy zobaczyć tylko w pierwszym etapie ale elementy te są wprost żywcem przeniesione z Polski lat dziewięćdziesiątych, i to zrobiło na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Pamiętam to z dzieciństwa a teraz widzę w to grze i czuję się jakoś tak kurwa pięć razy starszy. Nie podoba mi się to uczucie, przecież jeszcze nie jestem stary, nie chcę się tak czuć.
Ech, wracając do gry, z drugiej jednak strony, mamy polskie pocztówki pisane… Po angielsku. W tym samym języku opisano w gazecie zamknięcie kopalni Siersza i wydarzenia temu zamknięciu towarzyszące, ale cena gazety to „1,59 złotego”. W zakładzie wypoczynkowym Niwa mamy dziesiątki plakatów przetłumaczonych na język angielski… Ale tak nie do końca.

View post on imgur.com


Przykładowo, mamy plakat promujący autobusy „Sanbus” (jak rozumiem fikcyjny zamiennik Autosanu), i główna część plakatu jest po angielsku, ale napis „Państwowy Zakład Produkcyjny” jest już w języku polskim.

View post on imgur.com


I rozumiem, że nazwa zakładu to nazwa własna, ale takie pierdoły raziły mnie przeokrutnie, bo gdy zdążyłem rozmarzyć się tą ogromną, paskudą meblościanką, którą doskonale pamiętam z wizyt u babci, z tego rozmarzenia wybijał mnie leżący na stole list w języku angielskim. Po prostu w mojej opinii bardzo cierpi na tym spójność świata przestawionego, ale rozumiem dlaczego Bloober poszedł w tą stronę. Medium jest pierwszym tytułem ekskluzywnym (być może tylko czasowo) dla nowych Xboxów Series S/X, zapewne deweloperzy nie chcieli odstraszyć zachodnich graczy masą niezrozumiałych dla nich treści i nawiązań, woleli postawić na mniejsze zło i tłumaczyć na język „zachodni” wszystko. Tylko, że wiecie co? Jeżeli zignorujecie ten językowy miszmasz to odkryjecie, że Medium jest naprawdę świetną grą. I po jej ukończeniu już rozumiem skąd wzięły się plotki o tym, że Bloober miałby być zaangażowany do stworzenia nowej gry z serii Silent Hill.

Głównie dlatego, że The Medium ma z Silent Hill naprawdę sporo wspólnego, szczególnie z częścią drugą, czyli jedną z najwybitniejszych gier wszechczasów.

View post on imgur.com


Miejscami nawiązania są dosyć oczywiste, jak choćby migocząca w obliczu zagrożenia latarka (w SH2 mieliśmy szumiące radio działające na tej samej zasadzie) czy sposób w jaki działa kamera (sztywno zawieszona w konkretnych punktach, trochę jak w starszych grach przygodowych), ale są też nawiązania nieco bardziej subtelne jak eksploracja ośrodka Niwa, którego przechodzenie przypominało mi etap w „Wood Side Apartaments”.

Jak wypada rozgrywka? Użyłbym określenia „silenthillowo”. Podobnie jak w SH2, większość czasu spędzamy na eksploracji i rozwiązywaniu zagadek środowiskowych, największą różnicą pomiędzy tytułami jest walka. W Silent Hill 2 było jej całkiem sporo, James mógł używać broni palnej (Beretty 92FS, Remingtona 870 lub Winchestera Model 70, tak, wymądrzam się) lub choćby nakurwiać poczwary kijem po łbie, w Medium mamy tak naprawdę jednego wroga przed którym możemy tylko uciekać. Chyba, że jako walkę uznamy przedzieranie się przez roje owadów czy ruchome macki, wtedy gra wymaga od nas wciśnięcia lub przytrzymania prawego bumpera w odpowiednim czasie. Nie wiem jak wy, ale ja tego walką bym raczej nie nazwał.

A jak The Medium straszy? Ponownie, „silenthillowo”. Podobnie jak legendarna dwójka, Medium stawia raczej na trzymanie nas w napięciu i zazwyczaj buduje je poprzez dziwne dźwięki czy muzykę, nie uświadczymy tu zbyt wiele „typowo strasznych” momentów (choć pojawia się kilka jumpscare’ów).
Co jednak różni obie produkcje to klimat, Silent Hill 2 to jedna z najbardziej dołujących i depresyjnych gier w historii, The Medium jest trochę luźniejsze. Od czasu do czasu Marianna potrafi rzucić jakimś nieco bardziej dowcipnym komentarzem, co oczywiście nie oznacza jednak, że gra pełna jest śmieszkowania i humoru, wręcz przeciwnie, gra jest mroczna i ciężka, ale mocniej niż SH2 skręca w bardziej tajemnicze i surrealistyczne niż depresyjne tony.

View post on imgur.com

Chyba największym wyróżnikiem The Medium jest mechanika podwójnego świata. W pewnych momentach rozgrywki gra dzieli ekran na dwie części, na ten właściwy, realny świat i ten drugi, duchowy/koszmarny, wyglądający jak żywcem wyrwany z obrazów Beksińskiego (swoją drogą dwa światy to też całkiem jasne nawiązanie do Silent Hill).

View post on imgur.com


Właściwie wszystkie lokacje w grze są fantastyczne, ośrodek czy las w „realnej wersji” wyglądają zjawiskowo a etapy w świecie duchów są po prostu niewiarygodne, ich design to coś, co ciężko w ogóle opisać. Jako miłośnik takich klimatów byłem po prostu zachwycony. Nadal zresztą jestem.

Kolejna rzecz łącząca The Medium i Silent Hill 2 to muzyka, mianowicie, za soundtrack w obu produkcjach odpowiada genialny Akira Yamaoka i to naprawdę słychać. Czasami chyba nawet aż za bardzo, w pewnych momentach odnosiłem wrażenie, że Yamaoka korzysta z bardzo podobnych schematów co w SH2, jak choćby podobieństwa utworów „Pump Station” (The Medium) i „Silent Heaven” (Silent Hill 2).

View post on imgur.com


„Pump Station” brzmi dla mnie trochę jak melodyjniejsze”Silent Heaven”, obudowane w wyraźniejszy rytm i melodię. Abstachując od podobieństw, muzyka robi robotę i idealnie pasuje do gry. W końcu to Yamaoka, chyba nie mogło być inaczej.

Podsumowując, jeżeli lubujecie się w survival horrorach pokroju nowych odsłon Resident Evil, czy Outlast, opisywany tu tytuł może was rozczarować. Nawiązując jednak do wstępu, The Medium może być najlepszym Silent Hillem od czasów części czwartej (którą osobiście bardzo lubię, a którą niespecjalnie lubią recenzenci) i to pomimo faktu, że w gra w żaden sposób nie jest powiązana z serią gier o cichym wzgórzu. W ogóle posunąłbym się do tworzenia, iż Medium jest swojego rodzaju duchowym spadkobiercą obecnie martwej serii Silent Hill (nawet nie wiecie jak z tego powodu cierpię). Jeżeli macie Xbox Game Pass warto The Medium szansę choćby z ciekawości. A jeżeli nie macie gamepassa, to w sumie i tak warto grę kupić.

Tak na koniec, słyszeliście o aferze z umieszczeniem w grze napisów „Bestia z Wadowic” i „Jebać pis” w formie ośmiu gwiazd? (specjalnie napisałem jebać pis, bo jebać). Zostały już usunięte, ale znaczenie określenia „Bestia z Wadowic” jest w pewnym (niewielkim) sensie powiązane z fabułą. Jak? Ode mnie się tego nie dowiecie, gdyż to dosyć mocny spoiler.
Dzięki za przeczytanie, trzymajcie się, cześć ❤️❤️

#20gierwykopka #gry #technologia #xboxone #xbox #xboxseriesx #gruparatowaniapoziomu #komputery #konsole #silenthill